Hej! Tym razem chciałam krótko napisać ot takich parę słów związanych z jednym utworem.
"So 4 more".... Jest to tytuł jednego z utworów, które nagrało BTS z okazji rocznicy. Jednak jako, że ten zespół jest moją motywacją, ten utwór jest jednym z przykładów dlaczego taki a nie inny dla mnie jest. Do niedawna po prostu go bardzo lubiłam ale zmieniło się to kiedy postanowiłam zobaczyć na dokładne tłumaczenie tekstu. Co prawda prawie zawsze patrzę na tłumaczenia jednak w tym przypadku trochę z tym zwlekałam, no i wyszło jak wyszło, pozostaje mi tylko żałować. ;;
Niżej wrzucam "So 4 more" i tekst po przetłumaczony na polski, który znalazłam. *nie jestem pewna czy jest dokładnie dobrze przetłumaczony, ale jest!* Tak więc zapraszam do posłuchania:
Yo, minął już rok.
Minął już pieprzony rok!
Ha!
No dalej!
Wiedziemy dobre życie.
Wiedziemy złe życie.
Nieważne.
To się nie liczy, bo tutaj jesteśmy.
Jeden rok mija, następny rok nadchodzi.
Ty i ja znów i znów będziemy kroczyć tą samą melodią.
Noc nadchodzi, noc odchodzi.
Występ ku lepszemu życiu będzie nadal trwać.
Kurwa, nie chce kłamać, ja tak nie robię.
Moje marzenie ponad Seoul Tower, umysł poniżej parteru.
Kiedy życie wzięło mnie na zakładnika postanowiłem być ambitny.
Tułaczka to moje hobby.
Każdego dnia czuję się zagubiony.
Jestem zalany samotnością, która zalega jak mój czynsz.
Jeśli znasz przeciwieństwo samotności, to proszę pożycz mi ję.
He,he.
Moje miejsce jest wszędzie.
Ale zdaje się że nigdzie nie mogę odnaleźć prawdziwego siebie.
Kto wie? Może ty? Nie wiesz, ja wiem że nie wiem.
Minął już rok ale nadal nie mogę się do tego przyzwyczaić.
Każdej nocy dotykając swojego podbródka patrzę na siebie w lustrzę, i mówię:
"Jesteś tym którego kiedyś znałem?''
Cóż, sądzę że to czas by zostawić pewne sprawy za sobą.
Zmartwienia, refleksję, cierpienia, lęki i odpowiedzialność.
Rzeczy o których nie wiem że powinienem zapomnieć ale po prostu nie mogę.
Są przyjaciółmi mojego życia którzy nigdy nie odchodzą.
Wiesz co?
Rap nie zawsze musi być szybki, podobnie jest z życiem.
Czasem dolewamy oliwy do wody,
Dlaczego nie mogę wznieść się do tych wyżyn?
Celów, sukcesów i marzeń.
Biegnę i biegnę ale robię się tylko niecierpliwy bo ta woda nie chcę zmienić się w ogień,
Woda i oliwa nigdy ze sobą nie współgrają.
Wiesz. To teoria naukowa więc zdawało by się że to nigdy się nie zmieni.
Ale popatrz jak robię się coraz gorętszy, rozpoczęła się zmiana.
I pewnego dnia, zmienię się w ogień i stanę w płomieniach.
Jeden rok mija, następny rok nadchodzi.
Ty i ja znów i znów będziemy kroczyć tą samą melodią.
Noc nadchodzi, noc odchodzi.
Występ ku lepszemu życiu będzie nadal trwać.
Żadnego miejsca dla siebie.
Przez rok czułem się, jakbym stąpał po cienkim lodzie.
Nie wiem, dokąd zmierzam.
Bitwa moich uczuć i niepokój wyrażony głębokim westchnieniem to już przeszłość.
Lecz dalej nie mogę spać w nocy.
Choć ten chaos był do przewidzenia.
Wciąż nie mogę w nocy zasnąć.
Zamknąłem samego siebie w więzieniu zazdrości i żalu.
I to stale mnie dusi, moja przeszłość wydaje się być rozmyta.
Mój umysł jest zawładnięty słowem: ''sukces''.
Czymś co muszę i chcę osiągnąć.
Jestem Gulliverem stojącym pośród innych.
Pieprzyć to, gówno mnie to obchodzi.
Spełniłem swoje marzenie czy je straciłem?
Jeszcze nie wiem, może porzuciłem je dla sukcesu.
Za moim bezradnym uśmiechem dokładnie tam znajduję się druga połowa mnie.
Płaczę, to dowód mojej winy dla tej tożsamości.
Marzenie i rzeczywistość, stałem się bardziej obłędny ale również bardziej zdesperowany.
Westchnienie rozpaczy zionie z mego pożądania w muzyce.
Jeden rok mija, następny rok nadchodzi.
Ty i ja znów i znów będziemy kroczyć tą samą melodią.
Noc nadchodzi, noc odchodzi.
Występ ku lepszemu życiu będzie nadal trwać.
Czuje ten ''koniec czasu'' wsiąkający w moje życie.
Nie wiedziałem jakie kroki podjąłem przez ostatni rok.
Kiedy wschodzi słońce jestem chory.
Kiedy nadchodzi noc znów pisze.
Żyje tak jakby każdy dzień był programem na żywo, żadnego playback'u.
Z takim wysiłkiem otwieram drzwi do swojego nowego początku.
Im bardziej się pocę tym większa staje się scena.
Okrzyki i aplauz to błogosławieństwo podobne do prezentu.
Większa uwaga przynosi więcej łez.
Wywiera na mnie większą presję.
Czułem się obciążony ilością waszej miłości więc każdego dnia się denerwuję, to słodko-gorzkie.
Więc żelazny ja. - uwolnij mój przytłoczony umysł i przewiń mnie do początku.
Nieważne czy jest deszczowo czy wietrznie.
Bangtan zawsze dają mi spokój ducha.
Każdy krok który zrobię, prowadzi mnie do sukcesu.
Chcę go teraz.
Tak jestem Syriuszem, świece jaśniej niż wszystkie inne gwiazdy.
W tym momencie jestem ''Urodzonym piosenkarzem'' więc chwytam za mikrofon.
Jeden rok mija, następny rok nadchodzi.
Ty i ja znów i znów będziemy kroczyć tą samą melodią.
Noc nadchodzi, noc odchodzi.
Występ ku lepszemu życiu będzie nadal trwać.
BTS!
Pierwsza rocznica.
Wiecznie młodzi.
Znalezienie swojego miejsca jest trudne, mam na myśli swój umysł, to co chce się robić.
W ciągu tyle czasu ciągle się zmieniałam, ale jak teraz patrzę na to wszystko to mimo, że miałam marzenia, nie wiedziałam dokąd zmierzać. Zrobić krok do przodu i nie ulatywać wraz z przemijającymi dniami i nocami to powinien być teraz mój priorytet w życiu. Noc nadchodzi, noc odchodzi. Występ ku lepszemu życiu będzie nadal trwać. Nie chcę się tym przejmować, po prostu idę robić to co chcę robić. Chciałam po prostu pokazać ten utwór, tak go odczytuję, te słowa wyżej to zwyczajnie moje odczucia jakie miałam po nim.